fot.unsplash.com

Praca pielęgniarki to bardzo szlachetna praca, która polega na udzielaniu pomocy chorym pacjentom, a nawet ratowaniu życia. Jest to jednak również bardzo wymagająca praca, a długie zmiany i braki w personelu dodatkowo ją utrudniają. Wiele osób wybiera ją z powodów altruistycznych, jednak zarobki również są ważnym czynnikiem, który ma duże znaczenie przy wyborze zawodu.

Ile zarabia pielęgniarka?

Niestety, zarobki pielęgniarki w Polsce są niskie, szczególnie biorąc pod uwagę ilość obowiązków i odpowiedzialność, która ciąży na personelu medycznym. Pielęgniarka musi np. zmieniać opatrunki, pobierać krew, podłączać kroplówki, asystować lekarzowi przy operacjach i porodach, a nie jest to nawet połowa zadań pielęgniarek. Jednak pomimo tak ciężkiej pracy aż połowa pielęgniarek zarabia w granicach od 3320 PLN do 4720 PLN brutto, natomiast aż 25% z nich zarabia jeszcze mniej. Jest to pensja zdecydowanie nie satysfakcjonująca, zaważając nie tylko na ilość zadań, ale również na to, że pielęgniarki pracują nawet po 12 godzin dziennie, często bez możliwości odpoczynku, czy zjedzenia czegoś. Badania wykazują, że aż 29% pielęgniarek nie jest zadowolonych ze swoich zarobków, a aż 60% pielęgniarek rozważa zmienienie zawodu. Zarobki nie są jedynym czynnikiem, który sprawia, że tak wiele osób chce porzucić pracę jako personel medyczny, problemem jest też atmosfera wśród pracowników, złe traktowanie, czy zbyt duża ilość zadań nałożonych na jedną osobę.

fot.unsplash.com

Ile zarabiają pielęgniarki za granicą?

Biorąc pod uwagę niskie zarobki i złe warunki pracy nie jest niczym szokującym fakt, że tak wiele osób rozważa wyjazd za granice, aby tam kontynuować pracę w szpitalu. Od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej aż ponad 20 tysięcy pielęgniarek wyjechało z kraju. Jest to szokująca statystyka, biorąc pod uwagę fakt, że według Centralnego Rejestru Pielęgniarek i Położnych w Polsce pracuje jedynie 335 tysięcy pielęgniarek i położnych, chociaż w rzeczywistości może to być ok.260 tysięcy. W Niemczech średnia pensja pielęgniarki wynosi około 2900 euro, we Francji 2070 euro, a w Hiszpanii 2600 euro, więc trudno obwiniać pielęgniarki za wyjazd z kraju w poszukiwaniu lepszego życia.

Dlaczego tak wiele pielęgniarek wyjeżdża? Jak naprawdę wygląda praca pielęgniarki w Polsce?

Mimo że wiele osób uważa, że praca pielęgniarki jest prosta i polega w jedynie na podawaniu leków pacjentom, to praca ta jest o wiele trudniejsza niż mogłoby się wydawać. Braki w personelu sprawiają, że jednak pielęgniarka musi zająć wieloma pacjentami, przez co często na każdego pacjenta może poświęcić tylko kilka minut. Opieka nad chorymi polega m.in. na podaniu leków i zmienieniu pościeli, ale również w pomaganiu osobą sparaliżowanym lub ciężko chorym podczas kąpieli, co wymaga o wiele więcej czasu, niż jest dostępne. Dodatkowo zdarza się, że wydarzy się większy wypadek i do szpitala przyjeżdża kilka rannych osób, które potrzebują natychmiastowej opieki medycznej, a braki w personelu uniemożliwiają udzielenie każdemu adekwatnej pomocy. Niestety w szpitalach czasami dochodzi do śmierci pacjentów, co może mieć wpływ na zdrowie psychiczne pielęgniarki, szczególnie jeśli pacjent znajdował się w szpitalu od dłuższego czasu.

fot.unsplash.com

Dodatkowo długie godziny pracy i liczne nocne zmiany mogą mieć negatywny wpływ na życie prywatne pielęgniarki i ograniczyć jej kontakt z rodziną i przyjaciółmi. Wiele młodych pielęgniarek skarży się również na to, że przez pierwsze kilka miesięcy pracy czuły się nieakceptowane przez swoje starsze współpracownice. Co prawda praca ta ma też swoje plusy, takie jak satysfakcja z pomocy ludziom, czy spełnienie zawodowe, ale ilość minusów przytłacza wiele pielęgniarek. Wyższe zarobki byłyby bardziej adekwatne do wykonywanej pracy oraz najprawdopodobniej zachęciłyby więcej osób do podjęcia tej kariery i pracy w Polsce, co rozwiązałoby problem zbyt małej ilości pielęgniarek i zbyt wielu zadań ciążących na jednej pracownicy, co znacznie ułatwiłoby tę pracę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here